Zneutralizowano 409 środków ataku powietrznego, w tym 405 dronów i cztery Banderole, mające cechy drona i pocisku manewrującego - przekazały ukraińskie Siły Powietrzne.
- Została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże ok. 2 km od naszej granicy, skład pociągu towarowego na bocznicy. Informacje o zaatakowaniu kolumny ciężarówek lub lokomotywy z pociągu pasażerskiego na trasie Kijów-Warszawa, które się pojawiały, nie tylko u nas w mediach, ale i po stronie ukraińskiej - nie mogę powiedzieć, że są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy takich zdarzeń - powiedział w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Donald Tusk.
- Od dzisiaj właściwie będziemy procedować w trybie wzmocnionym. Wiemy, że najbliższe tygodnie i miesiące to będzie okres wzmożonych akcji ze strony Rosji. Nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła naszego terytorium - dodał premier.
Wybory w Szwecji. Wyniki exit poll
Centrolewicowa opozycja wygrywa niedzielne wybory parlamentarne w Szwecji - wynika z sondażu exit poll telewizji SVT. Na pierwszym miejscu znaleźli się Socjaldemokraci byłej premier Magdaleny Andrersson, którzy uzyskali 28,4 proc. poparcia. Centrolewicowe ugrupowania zdobyły łącznie ok. 51,3 proc. głosów.
Trump o Zełenskim: Musi przestać niszczyć infrastrukturę oleju napędowego
Trump powtórzył też, że spodziewa się, iż wojna z Iranem zakończy się jeszcze w tym roku, co jego zdaniem doprowadzi do gwałtownego obniżenia cen ropy. Dodał, że "Iran bardzo chce umowy", a rządzący krajem nieustannie kontaktują się w tej sprawie z Waszyngtonem. Prezydent USA podkreślił, że zakończenie konfliktu może nastąpić po listopadowych wyborach do Kongresu.
Pobili go, bo miał żółto-niebieską czapkę. Myśleli, że jest Ukraińcem
Z relacji udostępnionej na Instagramie przez grupę Cargo Familia, którą tworzy Heisig z rodziną, wynika, że pretekstem do napaści stała się żółto-niebieska czapka z napisem "GŌRNY ŚLŌNSK".
Sprawcy najprawdopodobniej pomylili tradycyjne śląskie barwy z flagą państwową Ukrainy. Zanim przystąpili do bicia, mieli wykrzykiwać w stronę rowerzysty wyzwiska, nazywając go "Ukraińcem i banderowcem". Heisig spędził kilka godzin w szpitalu i zgłosił sprawę czeskiej policji.
Pod szyldem "Rajza dla Marceliny" Chorzowianin planował pokonać na rowerze dystans ośmiuset kilometrów, wyznaczony wzdłuż historycznych granic Górnego Śląska. Głównym założeniem wyprawy było nagłośnienie i wsparcie internetowej zbiórki funduszy na kosztowne leczenie jego ciężko chorej partnerki.
