Dezinformacja, która wykorzystuje memy, satyrę czy ironię do dyskredytacji polityków, grup społecznych lub narodowościowych nosi nazwę hahaganda (połącznie słów "ha ha" i "propagandy"). Termin ten po raz pierwszy użyła łotewska medioznawczyni Solvita Denisa-Liepniece w 2017 r., opisując prokremlowską kampanię, której celem jest zniszczenie zaufania do prodemokratycznych polityków i instytucji przez agresywne i poniżające żarty.
W opinii badaczy z ukraińskiej organizacji fact-checkingowej StopFake, która jest cytowana w analizie Europejskiego Obserwatorium Mediów Cyfrowych (EDMO), od rozpoczęcia wojny, postać prezydenta Zełenskiego "była wykorzystywana w prymitywnych manipulacjach wizerunkowych". Jako przykłady podano m.in. sfałszowaną okładkę amerykańskiego magazynu "Time" z portretem ukraińskiego przywódcy z dorysowanymi rogami lub zmanipulowane zdjęcie przedstawiające go w za dużych butach, co Zełenskiego upodobniło do klauna.
Ukraińscy analitycy zwracają również uwagę, że wraz z rozwojem technologii coraz częściej w prokremlowskiej kampanii dezinformacyjnej wykorzystywane są nagrania wideo zmanipulowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Takim przykładem było umieszczenie w sieci fałszywego, krótkiego filmu prezentującego Zełenskiego klęczącego przed rzekomymi władzami Arabii Saudyjskiej. W ten sposób przedstawiono ukraińskiego przywódcę jako niezdolnego do pełnienia samodzielnie władzy nad krajem.
StopFake zwróciło uwagę, że tego typu kampanie "coraz częściej docierają do odbiorców międzynarodowych". Pod koniec 2022 r. na Instagramie pojawiły się zdjęcia fałszywych graffiti, które rzekomo miały widnieć na ulicach Warszawy, Madrytu i Paryża. Nieprawdziwy malunek, który miał znajdować się w stolicy Polski, przedstawiał karykaturę Zełenskiego jedzącego pieniądze. Fotografie te były opublikowane na profilu, który określał się jako kolektyw polskich twórców graffiti. Obecnie konto to nie istnieje.
Według analizy ekspertów pracujących przy unijnym projekcie EUvsDisinfo, fałszywe graffiti szkalujące Zełenskiego pojawiały się w sieci w kolejnych latach. W 2024 r. na Facebooku pojawił się post przedstawiający rysunek na ścianie z prezydentem USA Donaldem Trumpem kopiącym prezydenta Ukrainy. Prokremlowskie media sugerowały, że takie graffiti znajdują się w Paryżu i Londynie.
Myth Detector, gruzińska organizacja zajmująca się weryfikacją faktów, zidentyfikowała dziewięć fałszywych okładek oczerniających Zełenskiego i Ukraińców, które podszywały się pod francuski tygodnik satyryczny "Charlie Hebdo". Takie nieprawdziwe publikacje były rozpowszechniane na platformach społecznościowych: Telegramie, X, Facebooku i TikToku. W maju 2025 r. redakcja "Charlie Hebdo" złożyła pozew do sądu w Paryżu w celu obrony swojego wizerunku i zidentyfikowania autorów tej rosyjskiej propagandy.
Innym przykładem rosyjskiej hahagandy, są nagrania wygenerowane przez AI prezentujące wizerunki ukraińskich żołnierzy w sposób upokarzający i ośmieszający. Przykładem takiego deepfake’u było fałszywe nagranie, które pojawiło się w styczniu 2026 r. na Facebooku, przedstawiające otyłego, ukraińskiego żołnierza rzekomo dowódcy magazynu żywności w obwodzie lwowskim.
Z kolei pod koniec 2025 r. w sieci pojawiło się nagranie stworzone przy pomocy AI z młodym, płaczącym mężczyzną, który twierdził, że nie chce walczyć na ukraińskim froncie. Jak ustaliła hiszpańska organizacja fact-checkingowa Maldita.es nagarnie to zostało opublikowane w co najmniej 13 różnych językach. Najwięcej wyświetleń, ponad 2 mln, miała wersja węgierska. Hiszpańscy analitycy ocenili, że ta kampania dezinformacji była wykorzystywana przez Kreml do odstraszenia ochotników z innych państw chcących walczyć po stronie Ukrainy.
Źródło: PAP
Sentinel — Human
The text functions as a compilation of reported disinformation tactics, relying on multiple, specific real-world organizational sources and historical examples, suggesting human journalistic synthesis rather than pure AI generation.
